Pracownia Pomocy Psychologicznej EGO Mińsk Mazowiecki i Józefów
Wiele osób zadaje sobie pytanie, kiedy codzienny nawyk przeradza się w coś poważniejszego, coś, co zaczyna wymykać się spod kontroli. Czym tak naprawdę różni się nałóg od uzależnienia i skąd wiadomo, że to już moment, w którym warto poszukać wsparcia?
Choć w codziennym języku często używamy słów „nałóg” i „uzależnienie” zamiennie, w psychologii mają one różne znaczenia. Nałóg to powtarzający się schemat zachowań, który może, ale nie musi, być szkodliwy. Czasem jest to po prostu przyzwyczajenie, jak sięganie po kawę o tej samej porze dnia. Uzależnienie natomiast to już stan, w którym dana czynność lub substancja przejmuje kontrolę nad życiem osoby. Zaczyna wpływać na relacje, pracę, zdrowie i samopoczucie. Różnica leży nie tylko w skali, ale też w konsekwencjach, jakie niesie za sobą dane zachowanie.
W uzależnieniu pojawia się silna potrzeba – zarówno psychiczna, jak i fizyczna – powtarzania danego działania mimo negatywnych skutków. Może to być alkohol, hazard, internet, ale też praca czy jedzenie. Osoba uzależniona traci zdolność do samodzielnej rezygnacji, nawet gdy dostrzega, że dzieje się coś złego. W przypadku nałogu pewne granice mogą być jeszcze zachowane, a kontrola – możliwa. Świadomość tej różnicy pomaga lepiej zrozumieć swoje zachowania i zdecydować, czy potrzebna jest pomoc specjalisty.
Zanim zdecydujemy się na terapię, często zadajemy sobie pytanie: „Czy to już jest problem?”. Odpowiedź nie zawsze przychodzi łatwo, zwłaszcza gdy próbujemy usprawiedliwić pewne zachowania lub porównujemy się z innymi. Jednak są konkretne oznaki, które mogą sugerować, że warto się zatrzymać i przyjrzeć bliżej swojemu funkcjonowaniu. Pomocne może być zadanie sobie kilku prostych pytań.
Zastanów się, czy:
Jeśli choć kilka z tych punktów brzmi znajomo, to sygnał, że warto porozmawiać z terapeutą. Nie trzeba czekać na kryzys – im wcześniej podejmiemy temat, tym większa szansa na skuteczną zmianę.
Terapia nie jest tylko dla osób „na dnie”. To mit, który warto obalić. W rzeczywistości wiele osób sięga po pomoc, gdy zauważa pierwsze trudności – spadek nastroju, problemy w relacjach, rosnące poczucie braku kontroli. Spotkanie z terapeutą może być bezpieczną przestrzenią do przyjrzenia się swojemu zachowaniu bez oceny i nacisku. Daje szansę na zrozumienie, co stoi za danym nawykiem, co go napędza i co można zrobić, by odzyskać równowagę.
W procesie terapii nie chodzi tylko o „odstawienie” substancji czy zachowania. To droga, na której uczymy się inaczej reagować na stres, budować relacje i dbać o swoje potrzeby w sposób zdrowy. Osoby, które zdecydowały się na taką formę wsparcia, często podkreślają, że największą wartością było nie tylko uwolnienie się od uzależnienia, ale też poznanie siebie na nowo. Warto pamiętać, że nikt nie musi przechodzić przez ten proces samotnie.